Piłkarz czwartoligowego Dębu Dębno, uratował wczoraj dwoje dzieci pełniąc służbę w straży pożarnej. Łukasz Gryciak oddał swoją maskę z tlenem dzieciom, a następnie przetransportował je z płonącego mieszkania położonego na czwartym piętrze na dół. Ratując dzieci sam podtruł się dymem i trafił do szpitala.

Pożar wybuchł w jednym z bloków przy ul. Jana Pawła II w Dębnie. Z okna mieszkania znajdującego się na drugim piętrze zaczął wydobywać się dym. Na miejscu błyskawicznie znalazło się kilka zastępów straży pożarnej. W akcji brał udział Łukasz Gryciak, piłkarz miejscowego Dębu. Oddał swoją maskę z tlenem dzieciom.

O bohaterskim czynie piłkarza opinia publiczna dowiedziała się za sprawą informacji na stronie jego klubu:

Z całej Polski płyną słowa uznania. Znany dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski w podzięce za ten czyn zaoferował piłkarzowi możliwość darmowego skorzystania z usług jego biura turystycznego:

Stan Gryciaka jest stabilny. Udzielił już nawet krótkiej wypowiedzi portalowi chojna24.pl, w którym powiedział:

Cieszę się, że dzieci i ich babcia zostały uratowane. To dla mnie najważniejsze.

Jak podaje Onet akcja ratownicza zakończyła się sukcesem. Strażakom udało się ewakuować wszystkich zagrożonych mieszkańców oraz ugasić ogień. Mieszkanie, w którym wybuchł pożar, zostało całkowicie zniszczone.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj